środa, 18 czerwca 2014

6.Propozycje i problemy

Gdy Rydel poszła się przebrać w inne ciuchy Ryland i Ross wybierali muzykę na ich "nocną imprezę". Nie mogli puszczać jej głośno bo było już po 2:00. Tomek i Dominik jak zwykle podsłuchiwali co Rydel śpiewa w łazience, a Olga, Karolina i Basia oglądały z resztą chłopaków film Titanic. Każdy z nich lubił ten film, Ross zamiast słuchać Ryland'a patrzył się ciągle w ekran laptopa. Po kilku chwilach wszyscy leżeli na podłodze i oglądali film. Nie dokończyli go oglądać bo stwierdzili, że trzeba w końcu przygotować się do nocnej imprezy. Wszystkie dziewczyny ozdabiały pokój, włączały światła, tak aby było ładnie. Chłopcy nie rozumieli po co są te wszystkie ozdoby dla nich ważna była tylko muzyka i dużo miejsca do tańczenia, więc powyciągali płyty, wybierali piosenki z internetu oraz przestawiali meble. Musieli to robić cicho, żeby nikt ich nie usłyszał. W pewnym momencie usłyszeli czyjeś kroki. Wyłączyli światło i muzykę. Riker włączył latarkę, uchylił lekko drzwi i zobaczył dwoje dorosłych osób wchodzących na górę. Byli to rodzice Basi.

-Więc to już koniec...-powiedziała cicho Basia.

Dziewczyna zaczęła płakać, nie chciała wyjeżdżać od swoich przyjaciół. Myślała że rodzice zmienili zdanie i jednak zabiorą ją do domu.

-Nie mogę ich zostawić. Muszę z nimi zostać, nie chcę wracać do domu!-pomyślała płacząc.

Nikt nie mógł się ruszyć, nie mógł wydać z siebie żadnego dźwięku. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Rocky chciał otworzyć, ale zauważył, że jest bez koszulki. Rodziców Basi przywitał Ell. Na szczęście rodzice nie byli źli na dziewczynę i pozwolili jej zostać, przywieźli jej tylko ubrania i inne potrzebne rzeczy. Rocky włączył światło i można było kontynuować zabawę. Olga i Karolina opowiadały co robiły po pierwszym koncercie R5 w Polsce i jakie były smutne na następny dzień. Ellington stwierdził, że Polska jest bardzo fajna, ale jest tu inaczej niż w USA. Około godziny 4:00 zaczynało się robić nudno, a nikomu nie chciało się spać. Postanowili zadawać sobie pytania i dawać na nie szczerą odpowiedź. Było to coś podobnego do Prawda, czy wyzwanie. W pewnej chwili Olga zapytała się Rydel jak bardzo lubi Ella. Dziewczyna powiedziała, że Ratliff jest dla niej jak brat. Natomiast Karolina zapytała się Ellingtona jak bardzo lubi Rydel. Odpowiedział że jest to jego najlepsza przyjaciółka. Rocky zaczął krzyczeć RYDELLINGTON. Riker musiał go uspokajać, żeby był cicho. Po grze postanowili ponagrywać filmiki. Ryland wziął swój telefon i zaczął wszystkich nagrywać. Filmy były dość krótkie, ale gdy je oglądali nie mogli powstrzymać się od śmiechu. Pokazywali dziwne miny, Rocky i Ratliff się wygłupiali i każdy mówił po kilka śmiesznych faktów o sobie. Była 7:00, a Ross grał cicho na gitarze. Powiedział Basi, Oldze i Karolinie, aby zaczęły śpiewać bo mają naprawdę duży talent. Dziewczyny powiedziały że nie umieją śpiewać, tylko na koncert Rydel je podszkoliła. Chłopak im nie wierzył więc rozkazał im cicho śpiewać. Dziewczyny zaśpiewały kilka piosenek m.in.: One last dance, Forget about you i Whishin' I was 23. 
O godzinie 10:00 wszyscy wstali. Dopiero wtedy poczuli zmęczenie po koncercie. Gdy się ubierali do drzwi zapukał Andre.

-Cześć Andre.-przywitał się zmęczony Dominik.
-Cześć-odpowiedział menadżer.

Andre popatrzył się w głąb pokoju. Zobaczył zaspanych i zmęczonych chłopaków, a dalej przy łazience stały dziewczyny czekając aż Riker wyjdzie z łazienki. 

-Co wy tacy zmęczeni jesteście?-spytał menadżer R5.
-Po wczorajszym koncercie.-odpowiedział Ross.
-Nie wyspaliście się?

Wtedy wszyscy wybuchnęli śmiechem. Andre nie wiedział o co im chodzi. Basia wszystko mu wytłumaczyła. W końcu i on zaczął się śmiać. 

-Ale na poważnie to mam dla was propozycję...-zaczął Andre.
-Jaką?-zapytała z ciekawością Olga.
-Co powiecie na trasę koncertową z R5 ale taką po...

Andre nie skończył mówić a  w pokoju rozległy się piski i okrzyki.

-Po czym?-zapytała się Olga.
-Po... prawie całym świecie!-krzyknął menadżer.

Teraz nikt nie mógł się uspokoić. Tomek i Dominik zaczęli tańczyć taniec szczęścia. R5 też było zaskoczone bo nie spodziewali się takiej propozycji. Trzeba było zadzwonić do rodziców dziewczyn, Tomka i Dominika. Na szczęście wszyscy się zgodzili. 

-W jakich krajach gralibyśmy koncerty?-spytał Tomek.
-Mogę wam powiedzieć że w wielu, bo nie chcę mi się wszystkich wymieniać, jest ich naprawdę dużo.-powiedział Andre wyciągając kartkę z kieszeni.

Na kartce było wypisane 20 miast w Europie (wypisane pod rozdziałem). Menadżer powiedział że myślał jeszcze o innych miejscach ale nie ma tam na razie zarezerwowanych klubów na koncerty. Nikt nie mógł uwierzyć że to dzieje się na prawdę, myśleli że to magiczny sen. Najbliższy koncert był zarezerwowany na 1 marca a był 27 lutego. Wiedzieli że nie mają dużo czasu żeby się przygotować ale podjęli się zadania. Jedyny problem tkwił w tym że trasa była planowana też po USA, a jedynie Olga miała wizę do Stanów Zjednoczonych. Reszta musiała starać się o wizę w konsulacie. Chcieli to załatwić w Warszawie, ale R5 wolało pojechać w tym celu do Krakowa. Postanowili wyruszyć natychmiast. Nie mieli przy sobie żadnych potrzebnych rzeczy aby starać się o wizę, ale mimo wszystko pojechali...

Rozdział pojawił się dopiero dzisiaj ale długo nad nim pracowałyśmy. Tutaj macie "kartkę" z wypisanymi miastami które w naszym opowiadaniu odwiedzi R5. Oczywiście będzie jeszcze więcej państw.

Austria ,

Belgia ,Bułgaria ,Cypr ,
Czechy ,
Dania ,Estonia, Finlandia,Francja, Grecja, Hiszpania,Holandia,Irlandia, Litwa, Luksemburg,Łotwa, Malta, Niemcy, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia,Szwecja,Węgry ,Wielka Brytania,Włochy,







sobota, 14 czerwca 2014

Koncert

Gdy dojechali do klubu była godz.11, weszli tylnym wejściem i zaczęli przygotowywać się do próby. Na próbie Rydel poprosiła Basię,Olgę, Karolinę, Tomka i Dominika żeby coś zaśpiewali. Stwierdziła że wszyscy bardzo ładnie śpiewają i powiedziała, że zaraz ustalą co kto będzie śpiewać. Po chwili wszystko było ustalone i Delly postanowiła, że Tomek nie będzie grał na perkusji i śpiewał tylko śpiewał, ponieważ było by to za trudne. Po niedługim czasie przyszedł Ryland i zobaczył, że Dominik jest smutny.

-Dominik dlaczego jesteś smutny-zapytał

-Bo nie nadaje się do grania na koncertach-odpowiedział Dominik
-Jesteś bardzo dobry, ale jeśli nie chcesz to może będziesz sprzedawał ze mną w sklepiku z gadżetami?
-Naprawdę,mogę?
-Oczywiście, tylko chodź mi teraz pomóc rozkładać gadżety!

Ryland i Dominik poszli a R5, dziewczyny i Tomek zrobili ostatnią próbę. Dochodziła godzina 15 więc R5 przygotowywało się do robienia zdjęć z fanami, które miało się zacząć o 16. Po zrobieniu zdjęć, R5,Basia Karolina,Olga i Tomek zajęli miejsce na scenie. Fani byli bardzo zdziwieni kim są dziewczyny i Tomek.Po chwili Riker wszystko im wyjaśnił. W tym czasie Rocky przypomniał sobie o Dominiku i powiedział:


-A teraz zapraszamy na scenę Dominika, który sprzedaje z Ryland'em w sklepiku.

Dominik niepewnie wszedł na scenę.Gdy wszystko zostało wyjaśnione zaczęło się spotkanie M&G. Następnie przyszedł DJ-Ryland. W tym czasie R5, dziewczyny i Tomek przygotowywali się do koncertu. Koncert zaczął się o 18. Wszyscy bardzo dobrze się bawili. Później R5 i Ryland rozdawali autografy. Gdy wszyscy fani opóścili klub,R5, Ryland,dziewczyny Tomek i Dominik zaczęli pakować swoje rzeczy.Kiedy byli gotowi udali się do swojego hotelu.

*W hotelu*


-Byliście świetni!!!-powiedział Ellington do dziewczyn i Tomka

-Dziękujemy wy też-powiedziała Basia
-Szkoda, że to był pierwszy i ostatni nasz wspólny koncert-powiedziała Karolina

Nagle R5 posmutniało


-A kto powiedział, że ostatni?-zapytał Andre

Wszyscy popatrzyli na niego ze zdziwieniem

-Mam pomysł. Jeżeli byście chcieli to dalsza trasa mogłaby się odbyć z dziewczynami, Tomkiem i Dominikiem.-zaproponował Andre


Wszyscy powiedzieli, że to świetny pomysł.


-Ale czy nasi rodzice się zgodzą?-zapytał Tomek

-Zaraz się przekonamy, podajcie ich numery i do nich zadzwonię-powiedział Mark

Po rozmowie telefonicznej wszyscy dostali pozytywne odpowiedzi.Była już 2 w nocy więc Stormie i Mark poszli spać do  swojego pokoju. Dziewczyny tak bardzo się cieszyły więc zaproponowały żeby nie spać całą noc.


Wiemy, że rozdział jest bardzo krótki ale jutro lub po jutrze będzie następny ;) Mamy nadzieje, że blog Wam się podoba i będziecie go czytać. Bardzo prosimy o komentarze. ;)



wtorek, 10 czerwca 2014

4.Spotkanie nauczycielki.

Wszyscy stanęli i czekali aż pani Żaba coś powie...

-Umm... dzień dobry.- przywitała się Olga.
-Dzień dobry. -odpowiedziała pani Żaba.
-Więc co pani tutaj robi?
-Mam wycieczkę. To raczej ja się powinnam spytać co wy tu robicie...

Ross usłyszał niepokój i złość w głosie nauczycielki Olgi i Karoliny. Postanowił jakoś załagodzić sprawę.

-Dzień dobry!- krzyknął entuzjastycznie Ross.
-Dzień dobry.-powiedziała lekko zdziwiona Pani Żaba.

Ross nie umiał zbyt wiele po polsku. Musiał jakoś sobie poradzić, więc poprosił Tomka, aby mówił za niego a on będzie tylko udawał, że rozmawia.

-Kim pan jest?-spytała zniecierpliwiona nauczycielka.
-Jestem kuzynem Olgi i Karoliny.-odpowiedział Tomek kryjący się za plecami Rossa.
-Umm... dobrze a mogę porozmawiać z twoim ojcem?
-Nie!
-Dlaczego?
-Bo... on jest zajęty.
-A czy mogłabym do niego zadzwonić?
-Niech pani będzie...

Ross podał pani Żabie numer, ale nie do jego wymyślonego wujka tylko do Dominika, który stał za budynkiem.

-Halo-powiedział bardzo niskim głosem Dominik.
-Dzień dobry, jestem nauczycielką Olgi i Karoliny już kiedyś do pana dzwoniłam pamięta pan?
-Tak oczywiście.
-Wcześniej miał pan nieco inny głos.
-Wiem, jestem lekko przeziębiony.
-Aha ale miał pan angielski akcent...
-Już nauczyłem się perfekcyjnie polskiego, co mam nadzieję słychać.
-A tak. Czy pan jest ojcem...

Pani Żaba nie znała imienia "syna" "wujka" Olgi i Karoliny, więc musiała zapytać się Rossa jak ma na imię. Tomek przez przypadek odpowiedział, że Ross ma na imię Tomek. 

-Dobrze jeszcze raz czy pan jest ojcem Tomka?-zapytała się Dominika nauczycielka.

Dominik na początku nie wiedział o co chodzi, ale po chwili zrozumiał, że Ross jest nazwany Tomkiem.

-Tak to ja.-powiedział Dominik.
-Czy mogę być pewna, że zaopiekuje się pan dziewczynkami?
-Tak oczywiście. Będą miały zapewnioną stałą opiekę.
-Wie pan chciałam zadzwonić do ich rodziców ale włącza się poczta głosowa.
-Spokojnie ja poinformuję rodziców dziewczyn o tym że są  u mnie.
-Dziękuję panu bardzo. Do widzenia.
-Do widzenia.

Gdy pani Żaba i Dominik skończyli rozmawiać do nauczycielki przyszła klasa Karoliny i Olgi. Większość dziewczyn od razu zauważyła że to R5, ale Olga pokazała im aby nic nie mówiły. Riker widział że Olga i Karolina są zadowolone na widok zazdrosnych o R5 dziewczyn z klasy. Poprosił Olgę, żeby poszła z nim na chwilę za budynek klubu. 

-Dlaczego się tak cieszysz?-zapytał Riker.
-Bo widzę że moje "koleżanki" są zazdrosne.-odpowiedziała Olga.
-Rozumiem, a one nas lubią?
-Przykro mi ale raczej jesteście im obojętni...
-To dlaczego są zazdrosne??
-Bo widzą że ja i Karolina jesteśmy szczęśliwe, że mamy fajnych przyjaciół i spędzamy czas z kimś sławnym, na kim nam zależy.
-I to jest powód tej zazdrości?
-Tak dokładnie. Wiem to trochę dziwne ale takie są realia.
-I rozumiem że ty i Karolina chcecie im pokazać że wy też jesteście super fajne tak?
-Tak. 

Gdy klasa Karoliny i Olgi poszła wszyscy wrócili do hotelu. Musieli przygotować się przed występem. Rydel obiecała, że pożyczy dziewczynom kilka ubrań na koncert, a Tomek i Dominik przygotowywali się "psychicznie" z Rocky'm słuchając muzyki. Każdy nie mógł doczekać się występu. Andre spodziewał się wielu osób na koncercie bo wejścia były za darmo, ponieważ nie było czasu aby sprzedać i zrobić bilety. Tylko M&G były do kupienia w internecie. Noc minęła bardzo szybko. Gdy wszyscy wstali trzeba było pakować instrumenty i dojechać do Proximy...

Już napisałyśmy nowy rozdział mam nadzieję, że się podobał ;) komentujcie i czytajcie dalej nasz blog ;* jeżeli ktoś jeszcze nie widział to tutaj możecie zobaczyć nową piosenkę R5 Rock that Rock :) https://www.youtube.com/watch?v=IeVVLq9NDTU



poniedziałek, 9 czerwca 2014

3.Przygotowanie na koncert R5 w Polsce

Wszyscy czekali na Andre (menadżera R5) w restauracji. Gdy przyszedł miał tajemniczy wyraz twarzy.

-O co chodzi?- zapytał się Tomek Dominika.
-Nie wiem ale ma bardzo tajemniczy uśmiech.- odpowiedział Dominik.

Była chwila ciszy. Nikt nie wiedział o czym myślał Andre.

-Andre, coś się stało?-spytała Olga.
-Nic strasznego.- powiedział zadowolony Andre.
-Ale o co chodzi??
-Mam dla was niespodziankę...
-Jaką?
-Wiecie jak bardzo podobało nam się w Polsce.
-Wiemy.
-Więc mam pomysł, oczywiście jeśli R5 się zgodzi.
-Jaki pomysł? Powiedz o co ci chodzi.
-Taki pomysł, że...
-Że... co!?- wykrzykneli razem Tomek, Dominik, Basia, Karolina i Olga.
  R5, Ryland, Stormie i Mark patrzyli się z zaciekawieniem na Andre i zaniemówili.

-Co powiecie na kolejny koncert w Polsce?- spytał szczęśliwy menadżer.
-Świetny pomysł!- wykrzyknął Riker.
-Popieram!- powiedział Ross.
-Byłoby cudownie!- powiedziała zadowolona Rydel.
-Super!- krzykneli równo Ell i Rocky.
-A kiedy miałby odbyć się ten koncert?- zapytała się Olga, Karolina i Basia.
-Hmm... myślę o jutrze albo po jutrze.-zaproponował Andre.
-Już jutro!? Według mnie lepiej po jutrze, bo spędzimy z wami więcej czasu.-stwierdziła Olga.
-OK. Więc po jutrze koncert.
-Wspaniale!-wykrzyknęła Basia.
-Ale to nie wszystko...
-Jak to nie wszystko!?- krzyknął Tomek
-Jeszcze jedna niespodzianka...-
-Jaka?-spytała Karolina.
-Taka, że zagracie z nami po jutrze koncert!

Wszyscy byli bardzo zaskoczeni i szczęśliwi. Rocky i Ratliff zaczęli tańczyć taniec szczęścia, a reszta skakała po restauracji. Później postanowili pozwiedzać Warszawę. Ross wspominał już kiedyś o tym, że może zagrają jeszcze jeden koncert w Proximie, ale wszyscy już o tym zapomnieli.

-Umiecie grać na jakiś instrumentach?- zapytała Rydel.
-Tak. Ja umiem grać na gitarze, Olga i Karolina na keyboardzie, a co do reszty to nie wiem.- powiedziała Basia.
-Aha.
-Ja umiałem kiedyś grać na perkusji, ale to było dawno temu.-powiedział Tomek.
-A ja nie umiem na niczym grać, chyba że na nerwach.-stwierdził Dominik.
-Spoko.-odpowiedziała śmiejąc się Rydel.

O dziwo w Warszawie nikt nie rozpoznał R5, chociaż mieli na sobie tylko kaptury. Zwiedzili wiele znanych miejsc w Warszawie. Potem poszli do Proximy żeby dogadać się jak wszystko ma wyglądać na koncercie. Wszyscy weszli na scenę i za kulisy, aby zobaczyć gdzie co jest. Każdy dostał instrument, na którym miał grać na koncercie. Karolina i Olga dostały keyboardy, Basia gitarę, Tomek dostał małą perkusję, a Dominik najpierw miał sprzedawać rzeczy w sklepiku, ale w końcu dostał tamburyn. Zrobili próbę, nawet dobrze im wyszło każdy grał na jakimś instrumencie. Ross nauczył Basię kilku piosenek na gitarze, Olga i Karolina znały nuty do wielu piosenek R5, ale Rydel nauczyła je jeszcze kilka, a Tomek i Dominik brali lekcje od Ratliffa. Riker nauczył dziewczyny kilka dźwięków na basie, a Ross i Rocky nauczyli Olgę, Karolinę, Tomka i Dominika kilka akordów na gitarze. Ell siedział z tyłu i grał sobie na perkusji. Rydel zauważyła że mu się nudzi, więc zaproponowała mu krótką lekcję gry na keyboardzie. Gdy wyszli z Proximy, natknęli się na panią Żabę...

Nie pisałyśmy już bardzo długo, ale na prawdę nie miałyśmy czasu, przepraszamy. Na szczęście niedługo wakacje i wtedy będziemy pisać zdecydowanie częściej ;). 

niedziela, 25 maja 2014

Hej!Dawno już nie było nowego rozdziału ale nie nie mamy narazie czasu. Bardzo prosimy o komętarze, bo to nas motywuje do pisania i chcemy wiedzieć czy ktoś czyta naszego bloga.Mamy nadzieję, że nas zrozumiecie :) Postaramy napisać kolejny rozdział w piątek :)

środa, 16 kwietnia 2014

2. Noc w hotelu

    To był Dominik. Powiedział im, że stoi już przy recepcji. Karolina i Olga poprowadziły go (przez telefon) do pokoju. Tuż po nim zadzwoniła Basia. Ją także doprowadziły do pokoju. Wtedy zapukał ktoś do drzwi. Był to Dominik, a tuż za nim szła Basia. Weszli do pokoju i zobaczyli R5, którzy rozpakowywali swoje rzeczy. Basia zaczęła krzyczeć z radości, a Dominik podobnie jak Tomek zaniemówił, ale w końcu przywitał się ze wszystkimi. Było już późno, więc R5 próbowało znaleźć miejsce, aby dziewczyny Tomek i Dominik mogli się gdzieś przespać. W jednym pokoju spało R5 (bez Rydel), Ryland i dziewczyny, a w drugim Tomek, Dominik i Rydel. Stormie i Mark mieli osobny pokój. Gdy była już 24:00 można było usłyszeć krzyki dziewczyn, bo chłopcy z R5 i Ryland ściągnęli koszulki. Tomek i Dominik podsłuchiwali Rydel, gdy śpiewała w łazience. Gdy wyszła miała na sobie różową piżamę. Nikomu nie chciało się spać, ale w końcu wszyscy zasnęli. W środku nocy Karolina i Olga obudziły się, bo poczuły,że ktoś na nich leży. Okazało się, że była to ręka Rikera. Dziewczyny lekko odsunęły rękę na bok, ale wtedy poczuły włosy Rossa, które leciały do ich oczu. Odgarnęły mu włosy i poszły spać. Rydel nie mogła zasnąć, bo wiedziała,że śpi w jednym pokoju z dwoma chłopakami, którym bardzo się podoba, ale ona również zasnęła. O 4:00 Karolina, Olga i Basia usłyszały,że ktoś czegoś szuka w szufladach. Olga otworzyła szerzej oczy i zobaczyła Rocky'ego. 

-Rocky?-zapytała. 

Wtedy prawie wszyscy w pokoju się obudzili. Jedyną osobą, która spała był Ryland. 

-Rocky co ty robisz?- zapytała jeszcze raz Olga.
-Szukam skarpetek.-odpowiedział zaspany Rocky.
-Teraz o 4:00?
-Tak a co?
-Nie lepiej ci będzie poszukać ich rano, jak będzie całkiem jasno?
-Nie pomyślałem o tym. Rzeczywiście tak będzie lepiej.

Nikt już nie mógł zasnąć. 

-Może zobaczymy co tam u Delly?-zapytał Ratliff.
-Ell jest 5:00.-odpowiedział Riker.
-Ale siedzimy już tu od godziny i nie mamy co robić.
-No dobra niech będzie.

Poszli do pokoju Rydel i chłopców. Rydel leżała na podłodze cała potargana, a Tomek i Dominik spali na jej łóżku. Był to dziwny widok i wszyscy się zastanawiali co się mogło tu dziać. Tomek i Dominik jeszcze spali, ale Rydel obudziła się i poszła do drugiego pokoju, gdzie spała reszta R5, Ryland i dziewczyny.

-Hej-powiedziała Delly.
-Hej-odpowiedziały dziewczyny.
-Dlaczego spałaś na podłodze?
-Bo oni najpierw usiedli na moim łóżku a potem zasnęli i mnie zrzucili.
-Mogłaś ich ochrzanić i powiedzieć im żeby wrócili na swoje miejsce.
-Wiem ale nie chciałam ich budzić.

Była dopiero 7:00, więc dziewczyny pokazywały R5 ich zdjęcia. Riker, Ross, Ratliff i Rydel pamiętali Olgę, Karolinę i Basię z koncertu w Polsce, ale Rocky ich nie pamiętał i twierdził, że ma sklerozę. Wszyscy śmiali się ze zdjęć. Porobili sobie również nowe fotki. Później R5 musiało pokazać jakie zdjęcia mają na swoich telefonach. Na telefonie Rocky'ego znaleźli krótki filmik z koncertu, gdy jakaś dziewczyna grała na M&G na flecie One Last Dance. Wszystkie hałasy obudziły Tomka i Dominika. Bardzo długo wspólnie przeglądali zdjęcia i filmy, aż w końcu do pokoju wszedł Mark i powiedział,że już 10:00. Wszyscy poszli na śniadanie tam czekała na nich niespodzianka...
  Wiemy, że rozdział trochę krótki ale mamy teraz mało czasu może przez święta napiszemy następny rozdział. Przepraszamy za długą nieobecność ale na prawdę nie miałyśmy czasu.

                                Tu macie Rossa jako prezent na Wielkanoc ;).

piątek, 21 marca 2014

1. Niespodziewane spotkanie

     Dnia 23.02.2014r. Karolina i Olga pojechały z klasą na wycieczkę do Warszawy. Przez całą drogę rozmawiały o R5 i zastanawiały się czy Ross wystąpi na koncercie w Niemczech, ponieważ jest chory.Po 5 godz. jazdy zobaczyły wielki znak z napisem WARSZAWA. Bardzo się ucieszyły,bo miały z tym miastem najlepsze wspomnienia m.in. koncert R5. Po drodze do hotelu na placu przed Pałacem Kultury dziewczyny zauważyły swojego przyjaciela (R5era)Tomka.Poprosiły Panią Żabę(wychowawczyni Karoliny i Olgi) o to, aby wysiąść z autokaru. Wyszły,przywitały się z Tomkiem i powiedziały pani,że narazie idą,a później ich wujek zadzwoni, żeby je zwolnić z wycieczki. Poszły razem z przyjacielem do hotelu "Sobieski", aby zapytać się pani z recepcji, czy R5 podało jej jakieś informacje na temat następnego przyjazdu. Weszły do recepcji, a przy windach zauważyły Marka. Pobiegły do niego, a Tomek za nimi, przywitały się i zapytały się go co tu robi. Mark odpowiedział, że jest tu z Rossem, ponieważ obydwoje są chorzy i chcieli wrócić do Polski, bo bardzo im się tu podobało. Poszli razem do ich pokoju i zastali tam Rossa. Karolina i Olga zaczęły piszczeć, a Tomek zaniemówił. Potem zaczęli rozmawiać.

-Gdzie jest reszta R5, Stormie i Ryland?- zapytały dziewczyny.
-Jeszcze w Niemczech- odpowiedział Ross.
-Dlaczego "jeszcze"?
-Bo przyjadą tu tylko najpierw zagrają tam koncert.
-Będą grać bez ciebie?
-Tak.
-Aha, a kiedy przyjadą?
-Może po jutrze.
-A ile tu będziecie?
-Jeszcze zobaczymy, ale może zagramy jeszcze jeden koncert w Proximie.

      Ross jednak się pomylił, bo ich rozmowę przerwało pukanie do drzwi. Okazało się ,że to reszta R5 oraz Stormie i Ryland wrócili z Niemiec. 

-Zagraliście już koncert?-zapytał Ross, a dziewczyny i Tomek stali za nim.
-Tak wczoraj.-odpowiedział Riker.
-I jak zareagowali na moją nieobecność?
-Powiedzieli, że nic nie szkodzi i że i tak jest fajnie.
-To dobrze, bo bałem się że się zdenerwują.
-Nie wszystko było OK.

Po ich rozmowie Karolina, Olga i Tomek przywitali się z R5 i porobili sobie z nimi zdjęcia. Następnie zadzwonili do swoich przyjaciół Basi i Dominika. Obydwoje powiedzieli, że postarają się dotrzeć dzisiaj do Warszawy. Później wszyscy poszli zjeść obiad i wtedy zadzwoniła do dziewczyn pani Żaba.

*rozmowa telefoniczna
- Dzień dobry- przywitała się pani Żaba.
-Dzień dobry- odpowiedziała Karolina, a później tłumaczyła R5 z kim rozmawiają.
-Gdzie jesteście dziewczynki?
-U rodziny
-Czyjej? Twojej czy Olgi?
-U naszej.-odpowiedziała Karolina, a Olga zaczęła krzyczeć R5 Family.
-To wy jesteście siostrami?
-Tak w pewnym sensie.
-A u kogo konkretnie jesteście?
-U wujka.
-A więc czy mogę prosić wujka do telefonu?
-W tej chwili nie może rozmawiać.
-Proszę mi dać kogoś dorosłego do telefonu!

Dziewczyny nie wiedziały co zrobić. Nie było z nimi nikogo o dorosłym głosie, który umiałby mówić po polsku. Dały więc telefon Rikerowi.

-Dzień dobry Panu.-powiedziała nauczycielka dziewczyn.
-Emm... Dzień dobry?- odpowiedział z amerykańskim akcentem Riker.
-Jestem nauczycielką Karoliny i Olgi nazywam się Łucja Żaba.

Riker nie miał pojęcia o czym mówi pani Żaba, więc Olga tłumaczyła mu wszystko co mówi nauczycielka na angielski. 

-Co to znaczy "żaba"?-zapytał się Riker.
-Frog.-odpowiedziała Olga.
-To wasza pani to zwierze?
-Nie ale ma takie nazwisko.

Riker kontynuował rozmowę z nauczycielką.

-Z kim pan rozmawiał?- zapytała się pani Żaba.
-Emm... z moją żoną.-powiedział Riker z podpowiedzią Olgi ponownie z akcentem.
-Aha. Rozumiem,że jest pan wujkiem dziewczyn?
-Yyy... tak.
-Ile zostaną u pana Karolina i Olga?

Tego pytania Riker nie mógł już zupełnie zrozumieć. 

-Whaaaat???- powiedział Riker przez przypadek.
-O czym pan mówi?-zapytała ze zdziwieniem nauczycielka.
-Oj przepraszam, dziewczyny zostaną u mnie na około miesiąc więc będzie już po wycieczce.- z trudem odpowiedział Riker, oczywiście za pomocą dziewczyn.
-Aha więc życzę panu miłego wieczoru, do widzenia!
-Do widzenia.

Po zakończeniu rozmowy z panią Żabą Olga i Karolina musiały wytłumaczyć im wszystko o czym mówiła nauczycielka. Wszyscy zaczęli się śmiać. Riker był z siebie dumny, bo rozmawiał z kimś po polsku. Następnie poszli na kolację do restauracji hotelowej. Wtedy zadzwonił telefon Karoliny...




To nasz 1 rozdział. Mamy nadzieję że się podobał i będziecie czytać dalej naszego bloga ;)