Wszyscy czekali na Andre (menadżera R5) w restauracji. Gdy przyszedł miał tajemniczy wyraz twarzy.
-O co chodzi?- zapytał się Tomek Dominika.
-Nie wiem ale ma bardzo tajemniczy uśmiech.- odpowiedział Dominik.
Była chwila ciszy. Nikt nie wiedział o czym myślał Andre.
-Andre, coś się stało?-spytała Olga.
-Nic strasznego.- powiedział zadowolony Andre.
-Ale o co chodzi??
-Mam dla was niespodziankę...
-Jaką?
-Wiecie jak bardzo podobało nam się w Polsce.
-Wiemy.
-Więc mam pomysł, oczywiście jeśli R5 się zgodzi.
-Jaki pomysł? Powiedz o co ci chodzi.
-Taki pomysł, że...
-Że... co!?- wykrzykneli razem Tomek, Dominik, Basia, Karolina i Olga.
R5, Ryland, Stormie i Mark patrzyli się z zaciekawieniem na Andre i zaniemówili.
-Co powiecie na kolejny koncert w Polsce?- spytał szczęśliwy menadżer.
-Świetny pomysł!- wykrzyknął Riker.
-Popieram!- powiedział Ross.
-Byłoby cudownie!- powiedziała zadowolona Rydel.
-Super!- krzykneli równo Ell i Rocky.
-A kiedy miałby odbyć się ten koncert?- zapytała się Olga, Karolina i Basia.
-Hmm... myślę o jutrze albo po jutrze.-zaproponował Andre.
-Już jutro!? Według mnie lepiej po jutrze, bo spędzimy z wami więcej czasu.-stwierdziła Olga.
-OK. Więc po jutrze koncert.
-Wspaniale!-wykrzyknęła Basia.
-Ale to nie wszystko...
-Jak to nie wszystko!?- krzyknął Tomek
-Jeszcze jedna niespodzianka...-
-Jaka?-spytała Karolina.
-Taka, że zagracie z nami po jutrze koncert!
Wszyscy byli bardzo zaskoczeni i szczęśliwi. Rocky i Ratliff zaczęli tańczyć taniec szczęścia, a reszta skakała po restauracji. Później postanowili pozwiedzać Warszawę. Ross wspominał już kiedyś o tym, że może zagrają jeszcze jeden koncert w Proximie, ale wszyscy już o tym zapomnieli.
-Umiecie grać na jakiś instrumentach?- zapytała Rydel.
-Tak. Ja umiem grać na gitarze, Olga i Karolina na keyboardzie, a co do reszty to nie wiem.- powiedziała Basia.
-Aha.
-Ja umiałem kiedyś grać na perkusji, ale to było dawno temu.-powiedział Tomek.
-A ja nie umiem na niczym grać, chyba że na nerwach.-stwierdził Dominik.
-Spoko.-odpowiedziała śmiejąc się Rydel.
O dziwo w Warszawie nikt nie rozpoznał R5, chociaż mieli na sobie tylko kaptury. Zwiedzili wiele znanych miejsc w Warszawie. Potem poszli do Proximy żeby dogadać się jak wszystko ma wyglądać na koncercie. Wszyscy weszli na scenę i za kulisy, aby zobaczyć gdzie co jest. Każdy dostał instrument, na którym miał grać na koncercie. Karolina i Olga dostały keyboardy, Basia gitarę, Tomek dostał małą perkusję, a Dominik najpierw miał sprzedawać rzeczy w sklepiku, ale w końcu dostał tamburyn. Zrobili próbę, nawet dobrze im wyszło każdy grał na jakimś instrumencie. Ross nauczył Basię kilku piosenek na gitarze, Olga i Karolina znały nuty do wielu piosenek R5, ale Rydel nauczyła je jeszcze kilka, a Tomek i Dominik brali lekcje od Ratliffa. Riker nauczył dziewczyny kilka dźwięków na basie, a Ross i Rocky nauczyli Olgę, Karolinę, Tomka i Dominika kilka akordów na gitarze. Ell siedział z tyłu i grał sobie na perkusji. Rydel zauważyła że mu się nudzi, więc zaproponowała mu krótką lekcję gry na keyboardzie. Gdy wyszli z Proximy, natknęli się na panią Żabę...
Nie pisałyśmy już bardzo długo, ale na prawdę nie miałyśmy czasu, przepraszamy. Na szczęście niedługo wakacje i wtedy będziemy pisać zdecydowanie częściej ;).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz