Dnia 23.02.2014r. Karolina i Olga pojechały z klasą na wycieczkę do Warszawy. Przez całą drogę rozmawiały o R5 i zastanawiały się czy Ross wystąpi na koncercie w Niemczech, ponieważ jest chory.Po 5 godz. jazdy zobaczyły wielki znak z napisem WARSZAWA. Bardzo się ucieszyły,bo miały z tym miastem najlepsze wspomnienia m.in. koncert R5. Po drodze do hotelu na placu przed Pałacem Kultury dziewczyny zauważyły swojego przyjaciela (R5era)Tomka.Poprosiły Panią Żabę(wychowawczyni Karoliny i Olgi) o to, aby wysiąść z autokaru. Wyszły,przywitały się z Tomkiem i powiedziały pani,że narazie idą,a później ich wujek zadzwoni, żeby je zwolnić z wycieczki. Poszły razem z przyjacielem do hotelu "Sobieski", aby zapytać się pani z recepcji, czy R5 podało jej jakieś informacje na temat następnego przyjazdu. Weszły do recepcji, a przy windach zauważyły Marka. Pobiegły do niego, a Tomek za nimi, przywitały się i zapytały się go co tu robi. Mark odpowiedział, że jest tu z Rossem, ponieważ obydwoje są chorzy i chcieli wrócić do Polski, bo bardzo im się tu podobało. Poszli razem do ich pokoju i zastali tam Rossa. Karolina i Olga zaczęły piszczeć, a Tomek zaniemówił. Potem zaczęli rozmawiać.
-Gdzie jest reszta R5, Stormie i Ryland?- zapytały dziewczyny.
-Jeszcze w Niemczech- odpowiedział Ross.
-Dlaczego "jeszcze"?
-Bo przyjadą tu tylko najpierw zagrają tam koncert.
-Będą grać bez ciebie?
-Tak.
-Aha, a kiedy przyjadą?
-Może po jutrze.
-A ile tu będziecie?
-Jeszcze zobaczymy, ale może zagramy jeszcze jeden koncert w Proximie.
Ross jednak się pomylił, bo ich rozmowę przerwało pukanie do drzwi. Okazało się ,że to reszta R5 oraz Stormie i Ryland wrócili z Niemiec.
-Zagraliście już koncert?-zapytał Ross, a dziewczyny i Tomek stali za nim.
-Tak wczoraj.-odpowiedział Riker.
-I jak zareagowali na moją nieobecność?
-Powiedzieli, że nic nie szkodzi i że i tak jest fajnie.
-To dobrze, bo bałem się że się zdenerwują.
-Nie wszystko było OK.
Po ich rozmowie Karolina, Olga i Tomek przywitali się z R5 i porobili sobie z nimi zdjęcia. Następnie zadzwonili do swoich przyjaciół Basi i Dominika. Obydwoje powiedzieli, że postarają się dotrzeć dzisiaj do Warszawy. Później wszyscy poszli zjeść obiad i wtedy zadzwoniła do dziewczyn pani Żaba.
*rozmowa telefoniczna
- Dzień dobry- przywitała się pani Żaba.
-Dzień dobry- odpowiedziała Karolina, a później tłumaczyła R5 z kim rozmawiają.
-Gdzie jesteście dziewczynki?
-U rodziny
-Czyjej? Twojej czy Olgi?
-U naszej.-odpowiedziała Karolina, a Olga zaczęła krzyczeć R5 Family.
-To wy jesteście siostrami?
-Tak w pewnym sensie.
-A u kogo konkretnie jesteście?
-U wujka.
-A więc czy mogę prosić wujka do telefonu?
-W tej chwili nie może rozmawiać.
-Proszę mi dać kogoś dorosłego do telefonu!
Dziewczyny nie wiedziały co zrobić. Nie było z nimi nikogo o dorosłym głosie, który umiałby mówić po polsku. Dały więc telefon Rikerowi.
-Dzień dobry Panu.-powiedziała nauczycielka dziewczyn.
-Emm... Dzień dobry?- odpowiedział z amerykańskim akcentem Riker.
-Jestem nauczycielką Karoliny i Olgi nazywam się Łucja Żaba.
Riker nie miał pojęcia o czym mówi pani Żaba, więc Olga tłumaczyła mu wszystko co mówi nauczycielka na angielski.
-Co to znaczy "żaba"?-zapytał się Riker.
-Frog.-odpowiedziała Olga.
-To wasza pani to zwierze?
-Nie ale ma takie nazwisko.
Riker kontynuował rozmowę z nauczycielką.
-Z kim pan rozmawiał?- zapytała się pani Żaba.
-Emm... z moją żoną.-powiedział Riker z podpowiedzią Olgi ponownie z akcentem.
-Aha. Rozumiem,że jest pan wujkiem dziewczyn?
-Yyy... tak.
-Ile zostaną u pana Karolina i Olga?
Tego pytania Riker nie mógł już zupełnie zrozumieć.
-Whaaaat???- powiedział Riker przez przypadek.
-O czym pan mówi?-zapytała ze zdziwieniem nauczycielka.
-Oj przepraszam, dziewczyny zostaną u mnie na około miesiąc więc będzie już po wycieczce.- z trudem odpowiedział Riker, oczywiście za pomocą dziewczyn.
-Aha więc życzę panu miłego wieczoru, do widzenia!
-Do widzenia.
Po zakończeniu rozmowy z panią Żabą Olga i Karolina musiały wytłumaczyć im wszystko o czym mówiła nauczycielka. Wszyscy zaczęli się śmiać. Riker był z siebie dumny, bo rozmawiał z kimś po polsku. Następnie poszli na kolację do restauracji hotelowej. Wtedy zadzwonił telefon Karoliny...
To nasz 1 rozdział. Mamy nadzieję że się podobał i będziecie czytać dalej naszego bloga ;)
Super rozdział mnie mogę się doczekać kolejnego rozdziału kiedy będzie?
OdpowiedzUsuńpostaramy sie dodać w piatek ;)
OdpowiedzUsuń