wtorek, 10 czerwca 2014

4.Spotkanie nauczycielki.

Wszyscy stanęli i czekali aż pani Żaba coś powie...

-Umm... dzień dobry.- przywitała się Olga.
-Dzień dobry. -odpowiedziała pani Żaba.
-Więc co pani tutaj robi?
-Mam wycieczkę. To raczej ja się powinnam spytać co wy tu robicie...

Ross usłyszał niepokój i złość w głosie nauczycielki Olgi i Karoliny. Postanowił jakoś załagodzić sprawę.

-Dzień dobry!- krzyknął entuzjastycznie Ross.
-Dzień dobry.-powiedziała lekko zdziwiona Pani Żaba.

Ross nie umiał zbyt wiele po polsku. Musiał jakoś sobie poradzić, więc poprosił Tomka, aby mówił za niego a on będzie tylko udawał, że rozmawia.

-Kim pan jest?-spytała zniecierpliwiona nauczycielka.
-Jestem kuzynem Olgi i Karoliny.-odpowiedział Tomek kryjący się za plecami Rossa.
-Umm... dobrze a mogę porozmawiać z twoim ojcem?
-Nie!
-Dlaczego?
-Bo... on jest zajęty.
-A czy mogłabym do niego zadzwonić?
-Niech pani będzie...

Ross podał pani Żabie numer, ale nie do jego wymyślonego wujka tylko do Dominika, który stał za budynkiem.

-Halo-powiedział bardzo niskim głosem Dominik.
-Dzień dobry, jestem nauczycielką Olgi i Karoliny już kiedyś do pana dzwoniłam pamięta pan?
-Tak oczywiście.
-Wcześniej miał pan nieco inny głos.
-Wiem, jestem lekko przeziębiony.
-Aha ale miał pan angielski akcent...
-Już nauczyłem się perfekcyjnie polskiego, co mam nadzieję słychać.
-A tak. Czy pan jest ojcem...

Pani Żaba nie znała imienia "syna" "wujka" Olgi i Karoliny, więc musiała zapytać się Rossa jak ma na imię. Tomek przez przypadek odpowiedział, że Ross ma na imię Tomek. 

-Dobrze jeszcze raz czy pan jest ojcem Tomka?-zapytała się Dominika nauczycielka.

Dominik na początku nie wiedział o co chodzi, ale po chwili zrozumiał, że Ross jest nazwany Tomkiem.

-Tak to ja.-powiedział Dominik.
-Czy mogę być pewna, że zaopiekuje się pan dziewczynkami?
-Tak oczywiście. Będą miały zapewnioną stałą opiekę.
-Wie pan chciałam zadzwonić do ich rodziców ale włącza się poczta głosowa.
-Spokojnie ja poinformuję rodziców dziewczyn o tym że są  u mnie.
-Dziękuję panu bardzo. Do widzenia.
-Do widzenia.

Gdy pani Żaba i Dominik skończyli rozmawiać do nauczycielki przyszła klasa Karoliny i Olgi. Większość dziewczyn od razu zauważyła że to R5, ale Olga pokazała im aby nic nie mówiły. Riker widział że Olga i Karolina są zadowolone na widok zazdrosnych o R5 dziewczyn z klasy. Poprosił Olgę, żeby poszła z nim na chwilę za budynek klubu. 

-Dlaczego się tak cieszysz?-zapytał Riker.
-Bo widzę że moje "koleżanki" są zazdrosne.-odpowiedziała Olga.
-Rozumiem, a one nas lubią?
-Przykro mi ale raczej jesteście im obojętni...
-To dlaczego są zazdrosne??
-Bo widzą że ja i Karolina jesteśmy szczęśliwe, że mamy fajnych przyjaciół i spędzamy czas z kimś sławnym, na kim nam zależy.
-I to jest powód tej zazdrości?
-Tak dokładnie. Wiem to trochę dziwne ale takie są realia.
-I rozumiem że ty i Karolina chcecie im pokazać że wy też jesteście super fajne tak?
-Tak. 

Gdy klasa Karoliny i Olgi poszła wszyscy wrócili do hotelu. Musieli przygotować się przed występem. Rydel obiecała, że pożyczy dziewczynom kilka ubrań na koncert, a Tomek i Dominik przygotowywali się "psychicznie" z Rocky'm słuchając muzyki. Każdy nie mógł doczekać się występu. Andre spodziewał się wielu osób na koncercie bo wejścia były za darmo, ponieważ nie było czasu aby sprzedać i zrobić bilety. Tylko M&G były do kupienia w internecie. Noc minęła bardzo szybko. Gdy wszyscy wstali trzeba było pakować instrumenty i dojechać do Proximy...

Już napisałyśmy nowy rozdział mam nadzieję, że się podobał ;) komentujcie i czytajcie dalej nasz blog ;* jeżeli ktoś jeszcze nie widział to tutaj możecie zobaczyć nową piosenkę R5 Rock that Rock :) https://www.youtube.com/watch?v=IeVVLq9NDTU



2 komentarze:

  1. Nadrobiłaaaaaam !!!!!!! :D
    Fajne rozdziały, ale piszcie trochę dłuższe ;)
    i jestem ciekawa jaka będzie dalsza moja rola xd
    Czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny, podoba mi się! Lecz mam jedno, ale piszcie dłuższe rozdziały! :) Piszecie naprawdę rewelacyjnie :D Czekam na next'a :p

    OdpowiedzUsuń